Obserwuj ulubione podcasty, słuchaj offline i w samochodzie z CarPlay i Android Auto, i zawsze wracaj tam, gdzie skończyłeś. Wypróbuj za darmo.
W swoim 14. locie testowym Starship firmy SpaceX po raz pierwszy osiągnął orbitę okołoziemską i z powodzeniem rozmieścił satelity Starlink nowej generacji. Mimo awarii jednego z silników, misja zakończyła się sukcesem. "To wcale nie było oczywiste, że to się w końcu uda. Po przekroczeniu linii atmosfery, po odłączeniu boostera, okazało się, że działają dwa z trzech silników. Była nerwowa chwila, gdzie wydawało się na początku, że to się już nie uda, bo jednak te silniki będą potrzebowały odpalenia, żeby dolecieć na odpowiednią wysokość. Ale po przeanalizowaniu wszystkich parametrów lotu okazało się, że pozostałe dwa silniki dały tyle mocy, że udało się go wprowadzić na odpowiednią wysokość, a potem już tylko 18-sekundowe odpalenie silnika atmosferycznego pozwoliło mu ustabilizować orbitę. Ten statek kosmiczny po raz pierwszy krąży dookoła naszej planety" – wyjaśniał w rozmowie z Krzysztofem Urbaniakiem w Radiu RMF24 Karol Wójcicki, miłośnik astronomii i autor profilu "Z głową w gwiazdach".