Obserwuj ulubione podcasty, słuchaj offline i w samochodzie z CarPlay i Android Auto, i zawsze wracaj tam, gdzie skończyłeś. Wypróbuj za darmo.
We Włoszech protest transportowców utrudnia życie mieszkańców m.in. Neapolu i Bari. Włosi mają problemy z zaopatrzeniem w paliwo i żywność, a premier Georgia Meloni zapowiedziała pilne posiedzenie rządu, który ma zdecydować o przeznaczeniu ponad 500 mln euro na pomoc dla branży transportowej. "Obudziliśmy się z sytuacją, że rzeczywiście w supermarketach, w sklepach są duże braki. Może też nie tylko ze względu na to, że nie ma tej dostawy, ale dlatego, że ludzie też popadli trochę w panikę i zaczęli masowo wszystko wykupywać. Dostawy też są znikome. Ja mieszkając przy ulicy dużego ruchu zwracam uwagę, jak wygląda ruch na ulicy, czy te samochody w ogóle jeżdżą, bo brakuje paliwa" – informowała w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 Katarzyna Cehańczuk, która od lat mieszka w Neapolu.