Obserwuj ulubione podcasty, słuchaj offline i w samochodzie z CarPlay i Android Auto, i zawsze wracaj tam, gdzie skończyłeś. Wypróbuj za darmo.
W czwartek Rosja wyśle pierwszy tankowiec z olejem napędowym do Stanów Zjednoczonych. Dostawa to efekt porozumienia między Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem. Amerykański prezydent potrzebuje szybkiego spadku cen paliw, aby uspokoić niezadowolonych wyborców przed wyborami połówkowymi do Senatu. "Patrzymy na tonaż, który jest kierowany. Pierwszy transport ma wynosić 40 tys. ton, co będzie oznaczało około 2,2 mln baryłek diesla. Biorąc pod uwagę, że Stany Zjednoczone dziennie zużywają prawie 3 mln, to mówimy tutaj o bardzo niewielkiej dostawie. (…) To jest kropla w morzu. Generalnie na rynku brakuje około 1 mln baryłek diesla dziennie. To jest bardzo dużo. To jest kilkadziesiąt procent w stosunku do tego, co było jeszcze przed konfliktem w zatoce Ormuz" – mówił w rozmowie z Piotrem Salakiem w Radiu RMF24 dr Przemysław Zaleski z Politechniki Wrocławskiej, członek Parlamentarnego Zespołu ds. Energetyki.