Osiemdziesiąt lat ciszy i jeden odnaleziony rękopis, czyli historia zapomnianej pisarki Rity Rey i nieznanej dotąd powieści, która dzięki projektowi Marty Błockiej ma szansę ujrzeć światło dzienne.
Obserwuj ulubione podcasty, słuchaj offline i w samochodzie z CarPlay i Android Auto, i zawsze wracaj tam, gdzie skończyłeś. Wypróbuj za darmo.
Dziś historia zapomnianej polskiej pisarki, której rękopis z II wojny światowej został odnaleziony jakiś czas temu w pewnej warszawskiej piwnicy, po 80 latach od jego napisania. To książka pt.: „Struny i serce”, której autorką jest Rita Rey - pisarka i felietonistka pochodzącą ze Lwowa. Jej felietony publikowano w polskich, francuskich i amerykańskich gazetach, a czytelników przyciągały lekkością, ironią i trafnymi obserwacjami społecznymi. Wiele podróżowała po Europie i Ameryce, ale ostatnie lata życia spędziła w Domu Literatów przy ul. Krupniczej w Krakowie. Zmarła w 1946 roku, pozostawiając nieukończoną i nieopublikowaną powieść pt.: „Struny i serce”. To jest historia osadzona w Polsce lat trzydziestych XX wieku, opowiadająca o przyjaźni, muzyce i artystycznych ambicjach. Główna bohaterka, Nuna — córka profesora Akademii Muzycznej — rozwija talent skrzypcowy pod okiem ojca. Jej spokojne życie zmienia się wraz z przybyciem do domu słynnego artysty. O swoim odkryciu, pracy nad filmem dokumentalnym i całym projekcie poświęconym Ricie Rey, rozmawiamy z Martą Błocką, producentką kreatywną, dzięki której ten rękopis wreszcie przemówi.