Obserwuj ulubione podcasty, słuchaj offline i w samochodzie z CarPlay i Android Auto, i zawsze wracaj tam, gdzie skończyłeś. Wypróbuj za darmo.
Amerykański Departament Stanu monitoruje doniesienia o domniemanym przypadku śmierci z powodu dżumy w Rosji i apeluje do rosyjskich władz o przekazywanie rzetelnych informacji w tej sprawie. Według rosyjskich mediów 25 września pracownica Instytutu Badawczego zajmującego się leczeniem dżumy w obwodzie irkuckim, rozbiła probówkę zawierającą patogen dżumy płucnej, a kilka dni później zmarła w szpitalu. Władze wprowadziły kwarantannę w kilku placówkach medycznych i objęły obserwacją medyczną ok. 200 osób. "To w dużej części może być choroba śmiertelna, a leczeniem są antybiotyki. Należy wyraźnie podkreślić, że dżuma nie jest bakterią, która jest specjalnie odporna na antybiotyki. To są stare antybiotyki w rodzaju streptomycyny czy chloramfenikolu i doskonale się sprawdzają. Natomiast objawy zależą od postaci dżumy. Najczęściej będzie to wysoka gorączka w przypadku dżumy płucnej. Ta sama bakteria może wywołać postać dymieniczą, postać płucną i postać septyczną. Wszystko zależy od drogi, w jaki sposób się przeniesie. Natomiast w przypadku dżumy płucnej to jest po prostu ciężkie zapalenie płuc" – wyjaśniał w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 wirusolog prof. Tomasz Dzieciątkowski z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.