Obserwuj ulubione podcasty, słuchaj offline i w samochodzie z CarPlay i Android Auto, i zawsze wracaj tam, gdzie skończyłeś. Wypróbuj za darmo.
W Nowym Jorku trwa 81. sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Biorą w niej udział m.in. prezydent Karol Nawrocki oraz szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Zaplanowano również wystąpienie Donalda Trumpa. ONZ miała być miejscem, w którym świat rozwiązuje najpoważniejsze konflikty i szuka wspólnych rozwiązań. Mimo to rosną podziały między państwami, a skuteczność ONZ jest coraz częściej kwestionowana. "To kolejny kryzys, biorąc pod uwagę wdrukowaną cechę czy nawet wadę tej organizacji, która została zaprojektowana z końcem lat 40. ubiegłego stulecia. Oczywiście pewne zmiany, rodzaj kosmetyki w postaci tego czy innego państwa w Radzie Bezpieczeństwa, rozwijanie mechanizmów, których nikt w Karcie Narodów Zjednoczonych nie przewidywał, między innymi operacji pokojowych, to są przykłady dostosowywania się do zmieniających się realiów międzynarodowych. Ale to, co dzieje się dziś, zmiany porządku międzynarodowego, wzmacnianie bloku państw globalnego Południa, coraz bardziej asertywna postawa czołowych mocarstw. To wszystko powoduje, że dziś szukamy punktu równowagi, biorąc pod uwagę różnice interesów także w ramach państw zachodnich" – wyjaśniał w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 dr Grzegorz Gil z rządowego Instytutu Europy Środkowej w Lublinie.