Obserwuj ulubione podcasty, słuchaj offline i w samochodzie z CarPlay i Android Auto, i zawsze wracaj tam, gdzie skończyłeś. Wypróbuj za darmo.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenił jako błąd niezłożenie przez prokuraturę wniosku o wyłączenie sędziego, który nieprawomocnie wydał list żelazny za Marcinem Romanowskim. Zdaniem Żurka, były wiceminister sprawiedliwości nie pojawi się w Polsce, nawet gdyby list żelazny się uprawomocnił. W środę warszawski sąd okręgowy wydał list żelazny Romanowskiemu. Decyzja jest nieprawomocna, a śledczy zapowiedzieli złożenie zażalenia. Obrona zapewnia, że w przypadku uprawomocnienia, ich klient pojawi się w Polsce. "List żelazny to taki instrument procesowy. On nie rozstrzyga ani o winie, ani o niewinności, tylko umożliwia osobie, która taki list otrzymuje, odpowiadanie przed organami ścigania, przed prokuratorem, z wolnej stopy, czyli jak każdy wolny człowiek pod pewnymi warunkami. Trzy główne warunki to obowiązek stawiennictwa na wezwanie organów procesowych, obowiązek posiadania i nie opuszczania oznaczonego w Polsce miejsca zamieszkania bez zgody organu procesowego i zakaz utrudniania postępowania karnego" – wyjaśniał w rozmowie z Kubą Śliwińskim na antenie Radia RMF24 prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati.