Obserwuj ulubione podcasty, słuchaj offline i w samochodzie z CarPlay i Android Auto, i zawsze wracaj tam, gdzie skończyłeś. Wypróbuj za darmo.
Nad ranem polskie systemy odnotowały atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie. Dwa z bezzałogowców spadły w pobliżu granicy z Polską. "Biorąc pod uwagę stan zaawansowania, jakim na dzień dzisiejszy dysponuje polska armia, to polska armia nie jest całkowicie przygotowana do tego typu zdarzeń. Co prawda budujemy swoje zdolności, natomiast zajmie nam to chwilę czasu. Biorąc pod uwagę tempo zmian na Ukrainie i to, co przynosi ze sobą konflikt, trzeba patrzeć na to trzeźwym okiem i mówiąc wprost musimy się przygotowywać do wojny, która za chwileczkę będzie, a nie do tego, co tak naprawdę jest w tej chwili. W związku z czym musimy budować systemy do przodu, a nie na obecny moment. Patrząc na to, co było pokazywane na targach MSPO w Kielcach, które się odbyły, mam wrażenie, że niestety tak nie jest" – stwierdził w rozmowie z Kubą Śliwińskim w Radiu RMF24 Tomasz Darmoliński, ekspert ds. dronów, prezes Fundacji "Żelazny" i Akademii BSP.