Obserwuj ulubione podcasty, słuchaj offline i w samochodzie z CarPlay i Android Auto, i zawsze wracaj tam, gdzie skończyłeś. Wypróbuj za darmo.
Felieton o tym, że na Eurowizję wysyłamy nie piosenki, tylko narodowe traumy w rytmie ballady. Gdy Europa chce brokatu i tańca, my serwujemy transcendencję, modlitwę i skołataną duszę narodu. Od Gai będącej Bogiem po oszalałego podmiota lirycznego Zenka — wychodzi na to, że Polska nawet disco polo potrafi przerobić na dramat psychologiczny.